Po drugiej stronie lustra

Kilka miesięcy przerwy w pisaniu, w pewnym momencie zastanawiałam się czy tu jeszcze wracać i jak to kobieta często zmieniłam zdanie, ostatecznie jednak jestem ;)

Gdy ostatni raz dodawałam tu posta byłam jeszcze z Zuzią w brzuszku, dziś moje Dzieciątko smacznie sobie śpi w łóżeczku.

Zuzia zaskoczyła nas przychodząc na świat niecałe 2tyg przed terminem. Nigdy nie zapomnę tego poranka gdy o 5 rano poczułam że moje dziecko chce przyjść na świat właśnie dziś… i telefonu do Męża „kochanie przyjeżdżaj, zaczęło się, rodzę” miał do pokonania 200km ale zdążył na pierwszy krzyk. Najpiękniejsza chwila w życiu matki gdy słyszy pierwszy krzyk swojego dziecka. Serce tak biło z wrażenia że pani anastezjolog musiała mnie uspokajać bo puls byl za wysoki ;)

Od tamtej chwili minęło już prawie 3 miesiące. Maleńka pięknie się rozwija, gada z nami w najlepsze a my z kazdym dniem zakochujemy się w niej co raz bardziej. Nie pomyliłam się pisząc w poprzednich wpisach ze to będzie Córcia Tatusia. Tatuś nie widzi świata poza swoją małą Księżniczką ;)
Fakt początki nie były różowe,  było ciężko gdy życie zrobiło zwrot o 180° do tego doszły komplikacje po cc, ból, wyczerpanie, zarwane nocki, brak w pobliżu rodziny która mogłaby pomoc. Jednak z każdym dniem układały się kolejne elementy, teraz? Teraz nie wiem jak mogłam żyć bez tej Kruszyny?! Wydaje mi się że życie sprzed ciąży było lata świetlne temu. Teraz jestem mamą na 100% i to daje mi 100% szczęścia.

image

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>